Festiwal szaleństwa

Wojciech Lis - Festiwal szaleństwa
Wydawnictwo: KAGRA
Rok wydania: 2021
Stron: 320

Dziś na warsztat idzie kolejna publikacja autorstwa Wojciecha Lisa, niegdyś edytora Najświętszy Napletek Chrystusa zine, dziś autora kilku już pozycji książkowych dotyczących sceny metalowej w Polsce. Tym razem Wojciech wziął się za temat tytułowych festiwali, czy nawet szerzej koncertów rockowych w Polsce i znów mamy machinę czasu, teleportującą czytelnika w końcowe lata XX wieku.  Tak, napisałem rockowych, bo pomimo tego że gros materiałów zdecydowanie dotyczy wydarzeń związanych z muzyką metalową, to jednak pojawiają się też wydarzenia związane z lżejszym graniem, jak Budgie czy Nazareth. Ramy czasowe opisywanych wydarzeń mieszczą się mniej więcej w latach 1978 – 1999. Koncepcja książki opiera się na wywiadach z osobami z epoki, które przekazują swoje wspomnienia, wrażenia i opinie o opisywanych sytuacjach. A czytelnik sam może sobie na tej podstawie albo powspominać (ci starsi), albo wyobrażać ówczesne realia (ci młodsi). Autor nie komentuje i nie uzupełnia poszczególnych wypowiedzi, jedynie na wstępie jest lekkie wprowadzenie w tematykę i realia epoki w których rozgrywają się wydarzenia. No i tak sobie książkę zakupiłem i przeczytałem i postanowiłem napisać o niej kilka słów, w nieco matematycznym układzie plusów i minusów.

Na plus, sam pomysł na książkę i jego realizacja w takim krótkim okresie czasu. Nikt nigdy nie podjął się tego temu, nawet ze sceny stricte rockowej czy punkowej nie mówiąc już o metalu.  Dla współczesnych odbiorców muzyki koncert to standardowe wydarzenie, powszechnie dostępne i finansowo i organizacyjnie, żaden problem. O tym że zgoła inaczej było te 30 lat temu każdy mniej zorientowany dowie się z książki. No i dotarcie do ponad sześćdziesięciu osób, nie tylko z Polski ale też z innych krajów, uczestników tytułowych festiwali lub koncertów. Są to zarówno muzycy występujący na scenie, organizatorzy koncertów, promotorzy czy dziennikarze. Zatem różne spojrzenia, różne wspomnienia bo na pewno inne postrzeganie wydarzeń jest po stronie muzyków, inne, z szerszą perspektywą, po stronie organizatorów, a jeszcze inne po stronie uczestników czy dziennikarzy.

Kolejny plus to okładka, autorstwa Michała Kaczkowskiego, świetnie dobrane i skadrowane zdjęcie publiczności szalejącej gdzieś, kiedyś na koncercie. Zatrzymana w kadrze ekspresja koncertu, szał, amok, ciekawe czy znaleźliby się „tancerze” ze zdjęcia? Elementem okładki jest też logo z tytułem, stylizowane na logotyp największego w latach 80/90 festiwalu w Polsce, legendarnej już Metalmanii, świetnie dopełniającej całość. Za to brawa!

Pora na jeszcze większy plus, no krzyż prawie, a mianowicie materiały graficzne!!! Przy okazji publikacji autorowi udało się zgromadzić całą masę zdjęć przedstawiających opisywane wydarzenia, plakatów koncertowych, biletów i tym podobnych gadżetów. Znaczna część tych materiałów jest zupełnie unikatowa, nigdy wcześniej nie były publikowane, przynajmniej ja ich nie widziałem, co tym bardziej podbija wartość książki. Często są to materiały z prywatnych archiwów, ale Wojtkowi udało się dotrzeć m.in. do Bolesława Prusa, fotografa pracującego przy kilku edycjach ciechanowskiego S’thrash’ydła, dzięki czemu światło dzienne ujrzało całkiem sporo wykonanych wówczas fotografii, nigdy chyba nie publikowanych! Na minus, niestety jakość tych zdjęć czy reprodukcji, ja wiem że wiele zależy od formy wydania i pieniędzy, ale aż żal patrzeć jak tak unikatowe fotografie są w książce tak niewyraźne, tak jakoś zaciemnione, no chyba że to już moje niemłode już oczy tak słabo widzą. Aż się prosi, żeby foty były na insertach z papieru o znacznie lepszej jakości, wiem że to koszty i problemy techniczne ale myślę, że byłoby warto.

Na minus. Tu w moje opinii należy wskazać przede wszystkim nierówny poziom poszczególnych wywiadów, wiadomo ich poziom zależy zarówno od pytającego, jak i odpowiadającego, ale w kilku przypadkach jest z tym dość słabo. To w tych momentach daje poczucie niedosytu, że jeszcze jakieś smaczki dało się „wydusić” z przepytywanego, z korzyścią dla czytelnika i z punktu widzenia archiwalnego. Brak mi w tej pozycji także indeksu opisywanych wydarzeń, np. dokładnych dat i wykazu występujących wówczas zespołów. To by fajnie pozwoliło czytelnikowi, na uporządkowanie sobie czasu, ludzi i miejsc, dotyczy to oczywiście tych dużych festiwali – Metalmanii czy S’thrash’ydła, które miały kilka edycji, a część przepytywanych uczestniczyła tylko w niektórych z nich. Tu też patrzę już bardziej jako archiwista, a mniej jako czytelnik sięgający po lekturę ze zgoła innych pobudek, to tylko taka dygresja na koniec.

Koniec końców, książka na pewno jest warta zakupienia i lektury, niezależnie od moich plusów i minusów, najlepiej niech każdy sam sprawdzi.


Lista przepytanych/wspominających/próbujących sobie przypomnieć:
Stan Antośkiewicz / S’thrash’ydło
Maciej Kierzkowski, dziennikarz
Andrzej Marzec,
Tomasz Skuza, Quo Vadis
Krzysztof Golec, ex-menager Slashing Death
Piotr Miecznikowski,
Igor Koss,
Wawrzyniec Chyliński, ex-Damnation
Jarosław Giers,
Piotr Wącisz, Corruption
Roman Rogowiecki, dziennikarz
Jarosław Misterkiewicz, Trauma
Przemysław Nowaczyk, DIABOLIC FORCE zine
Marek Kurnatowski,
Andrzej Knapp,
Adrian Frelich, Dragon
Grzegorz Miszuk,
Jarosław Połaski,
Robert Wiśniewski,
Szymon Krause,
Jacek Adamczyk,
Jacek Kubiak,
Jarosław Tatarek,
Krzysztof Brankowski,
Krzysztof Ostrowski,
Leszek Wojnicz-Sianożęcki, Equilibrium of Noise zine, Oldschool Metal Maniac magazine, Holy Death
Mariusz Radzik,
Paweł Ręczkowski,
Rafał Głuchowski,
Romuald Czyczyn-Egierd, ex-Armagedon
Stanisław Wójcik, organizator Drrrama Festiwal
Piotr Darczuk,
Jacek Gnieciecki,
Sławomir Brzeziński,
Sin Mordel,
Zbigniew Szulc,
Adam Siemaszko,
Krzysztof Antośkiewicz,
Piotr Wiwczarek, Vader
Wojciech Witkowski, organizator Shark Attack Festiwal / Beermacht Noise zine
Piotr Czepiel,
Artur Jaworowski,
Robert Jasieńczuk,
Maciej Mińczykowski,
Alberto Penzin,
Ron Galetti,
Alberto Contini,
Martin Messner,
Sergey Troitsky,
Paul Van Camp,
Alex Wank,
Jonathan Dixon,
Esben Slot Sørensen,
Rémi Vaucher,
Tony Dolan,
Anderz Nielsen,
Wolf Hoffmann,
Mitch Harris,
Michel Lochner
Marcin Warzyńczak,
Jacek Nizinkiewicz,
Łukasz Szurmiński,


Memorabilia

Alternatywne logo, zaprojektowane przez samego Krzyśka Szpajdla, ale o ile wiem nigdzie nie użyte. Dobrze by wyglądąło na koszulce.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *